Skip to content

Park Narodowy Durmitor w Czarnogórze

Posted in Ciekawe drogi motocyklowe, Czarnogóra, and Parki narodowe i rezerwaty

Gdy wyjechaliśmy w stronę Durmitoru byliśmy nieco sceptycznie nastawieni co do potencjalnego piękna parku. Choć poznaliśmy dopiero malutki kawałek Czarnogóry, już byliśmy pod takim wrażeniem, że nie wierzyliśmy, że po poprzednich nieziemskich krajobrazach coś jeszcze wywoła w nas ”efekt wow”. Jeśli oglądaliście Avatar’a i przypomnijcie sobie skalne wyspy leśne Pandory, które wisiały w powietrzu – wydaje się, że były inspirowane czarnogórskimi widokami.

Droga do parku była kręta i wymagająca, jednak pokryta dobra nawierzchnią i z niewielkim ruchem. Niepostrzeżenie wjechaliśmy na teren Durmitoru. Park zawdzięcza swą nazwę masywowi górskiemu, z najwyższym szczytem kraju Bobotov Kuk, który mierzy 2522 m.n.p.m. Samych szczytów przekraczajacych 2000 m.n.p.m. jest tu ponad pięćdziesiąt!

IMGP9941 IMGP9945

Trasa przecina park wzdłuż i wiedzie drogą z bardzo zróżnicowanym krajobrazem. Czasem są to niewielkie pagórki wśród górskich łąk, z rozsianymi gdzieniegdzie małymi chatkami; innym razem przyklejone do skał wąskie ”kręcioły” z przepaścią po drugiej stronie. Wyjeżdżając z kolejnych zakrętów roztaczają się coraz to inne widoki.

W kilku miejscach można napotkać niewielkie restauracje. W jednej z nich zaserwowali nam przepysznego lokalnego pstrąga (gratka dla miłośników rybki – zawsze podają tu dwie ryby na talerzu). Łukasz zjadł równie smaczny kotlet wieprzowy, stwierdzając, że to najlepiej przyrządzony stek w jego życiu.

IMGP9950

Krajobrazy fascynowały nas coraz bardziej, aż nawet Łukasz zarządzał postoje na zdjęcia (co mu się zdarza niezwykle rzadko, zazwyczaj pełni rolę sceptycznego marudera). Podczas jednego zatrzymał się i przywołał mnie; tak, kochany mąż chyba postanowił mnie zlikwidować w tej pięknej scenerii. – Zaparkuj za mną – co też zrobiłam. Okazało się, że trawiasty teren jest tak naprawdę mocno pochylonym zboczem i jak tylko stanęłam to widowiskowo przewróciłam się razem z moto w dół stoku. Na szczęście nic większego się nie stało, niestety w gwincie złamało się lewe lusterko. Jeździłam bez niego przez dwa kolejne dni, na wąskich czarnogórskich drogach gwarantowało wyprzedzanie ze spora dawką adrenaliny. Później, dzięki sugestii kilku bardzo pozytywnych rodaków, poznanych nad Szkoderskim, Łukasz przełożył mi prawe na lewe i niebezpieczeństwo znacznie się zmniejszyło.

IMGP9962 IMGP9967 IMGP9971 IMGP9973

W parku wśród licznych jezior polodowcowych, dostrzec można było wiele ciekawych szczytów, między innymi ”oko Saurona” (w ogóle Czarnogóra to taki ”filmowy kraj”). Napotkaliśmy zaledwie kilkanaście samochodów, jeszcze mniej motocyklistów, dopisywali natomiast rowerzyści, zwłaszcza czescy.

IMGP9980

IMGP9976

Sam park słynie z kanionu rzeki Tary (opisanego w poprzednim poście), a jego centrum turystyczne znajduje się w miejscowości Zablijak (nazwa podobno od głośnego kumkania żab – nie słyszeliśmy ani jednej..). Wybudowano tam bardzo widowiskowy ażurowy most. Faktycznie robi wrażenie – ma 172 m wysokości, co czyni go jednym z najwyższych mostów w Europie.

Po spędzeniu kilku godzin na terenie parku pojechaliśmy wzdłuż kanionu Tary w stronę stolicy i Jeziora Szkoderskiego.

IMGP9984

DSC00573mapa durmitor

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *