Skip to content

Lombok – indonezyjski raj dla surferów

Posted in Indonezja

Jeśli lubicie morze, duże fale i piękne plaże, to indonezyjska wyspa Lombok będzie idealnym miejscem dla Was. W pakiecie otrzymacie także przystępne ceny, uprzejmych miejscowych i niesamowitą przyrodę.

Po przylocie na wyspę zalogowaliśmy się w wiosce Kuta, ma ona niepowtarzalny luzacki klimat (nie mylić z Kutą na Bali, to zupełnie inna bajka). Nastawiona jest głównie na surferów, uwiedzie także tych, którzy na desce jeszcze nie stali. Jest to dobre miejsce by rozpocząć przygodę z falami. Kuta pęka w szwach od wypożyczalni desek i szkół surfingowych. Ceny są bardzo atrakcyjne. Jak każdy sport i ten daje ostro w kość nowicjuszom. Trudny start można sobie ułatwić, korzystając z usług instruktora, który nauczy nas poprawnej techniki. Fale osiągają imponujące rozmiary, a prądy wsteczne są bardzo silne, także wskazana jest ostrożność.

20160203_152908Szczerze się przyznam, że byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tej dyscypliny. Lubię windsurfing, więc surfing wydawał mi się prosty i mało dynamiczny. Ogromna była moja ignorancja! Ślizganie się po falach także dostarcza dużej ilości frajdy, a przy tym jest dużo tańsze bo bez żagli. I choć wydaje się łatwe, to jednak odpowiednia technika będzie mieć kluczowe znaczenie. Przyda się też trochę kondycji i środki ochrony przed słońcem, które na Lomboku jest bezlitosne.  20160204_162140 Na Lombok przylecieliśmy razem ze „szwagrami” tj. z siostrą mojej lubej, Kasią i jej mężem Mateuszem. Nasz pobyt na wyspie przypadał na porę deszczową. I choć zwykle odwiedzanie tej partii Azji poza sezonem ma sporo sensu, bo ceny są niższe i łatwiej je negocjować, nie ma tylu ludzi, a padać może wcale lub tylko w nocy… To tym razem jednak zaliczyliśmy wtopę na całej linii!Deszczu było naprawdę sporo i trochę psuł nam humor.

20160203_095803

W czasie kiedy z nieba lało trochę mniej, śmigaliśmy na naszych wypożyczonych motorynkach. Ania zaliczyła glebę na błocie i tradycyjnie już, urwała lusterko. Odwiedzaliśmy różne piękne plaże rozsiane po wyspie, a jest ich sporo. Raz nawet trafiliśmy trochę słońca. Ja i Ania mieliśmy już mocną opaleniznę, szwagry olały ostrzeżenia i nie chronili się wystarczająco przed słońcem. Ich zimowe barwy prosto z Polski zmieniły się w paskudne poparzenia.

20160203_153447Ciekawie się złożyło bo podczas naszego pobytu na Lomboku trwały intensywne przygotowania do wizyty prezydenta Indonezji. Śmieci były zbierane, słupy oświetleniowe malowane, a żarówki w nich zmieniane. Po plaży jeździły koparki i spychacze. Brakowało tylko żeby malowali trawniki. Wojsko dostało polecenie, aby odstrzelić psy z plaży. Doszło do konfrontacji z „ekologami”. Choć bardzo lubię psy, to muszę przyznać, że na Lomboku jest ich za dużo. Powinny zostać odstrzelone. Tak wiem, że to wydaje się być okrutne rozwiązanie, ale wcale tak nie jest. Indonezja jest bardzo biednym krajem, z wieloma problemami. Jest tak biedna, że szpitale psychiatryczne nie dostarczają pożywienia swoim pacjentom. Jeśli rodzina nie przyniesie pokarmu dla swojego krewnego, ten umrze z głodu. Chyba, że jedzeniem podzielą się z nim inni pacjenci. Jeśli macie mocne żołądki to wyguglujcie sobie, jak wygląda życie w takich zakładach, a obrazy, które zobaczycie przypominać będą te z niemieckich obozów zagłady. Inne aspekty publicznej służby zdrowia nie wyglądają dużo lepiej. Sprowadza się to do tego, że jeśli jesteś biedny i zachorujesz to… cóż… lepiej nie choruj. Oczywiście problemem nie jest jedynie brak pieniędzy, ale też korupcja, podejście lokalnych do pracy i brak edukacji społeczeństwa.

20160204_132631Mając te informacje rozumiecie chyba, że nikt tam nawet nie rozważa takiego rozwiązania jak sterylizacja psów. W kraju w którym ludzie umierają z głodu, nie ma na to pieniędzy. A psów są tysiące, ich liczba stale rośnie. Z powodu tej dużej liczebności lokalna ludność nie jest wstanie wykarmić zwierzaków. Więc idąc na specer zobaczycie wiele wygłodzonych i chorych futrzaków. Cześć z nich ma połamane łapy, bo przejechał je samochód. Biedne zwierzęta chodzą ciągnąc za sobą pogruchotane kończyny. Inne mają paskudne rany po walkach jakie toczą między sobą, zwisają im kawałki oderwanej skóry z sierścią odsłaniając gnijące, krwawiące rany. Nie mają łatwego życia. Psy załatwiają się wszędzie, często na plażach, w dłuższej perspektywie może to wpłynąć na turystykę na wyspie. Dla wielu biednych ludzi, jest to jedyne źródło utrzymania, ta społeczność nie może sobie pozwolić na utratę miejsc pracy. Nietrudno wyobrazić sobie też epidemię wścieklizny (choroby w 100% śmiertelnej), która doprowadziłaby do katastrofy. Jednak ekolodzy są przeciwni redukcji populacji psów, nie proponując żadnego innego rozwiązania, które ma realną szanse zmienić sytuację. Twierdzą, że odstrzał zwierząt jest okrutny, ale tak jak napisałem, cierpienie już jest obecne, a będzie go jeszcze więcej. Z drugiej strony, intencje lokalnych polityków są czysto estetyczne. Nie chodziło im bowiem, o bezpieczeństwo ludności albo dobrobyt pozostałych zwierząt, czy nawet o rozwiązanie problemu. Oni chcą tylko dobrze wypaść podczas wizyty prezydenta. Może Was zastanawia czemu, aż tyle uwagi poświęciłem tej sprawie. Chodzi o liczbę tych zwierząt. Gdy nocą poszedłem biegać, to co 100 metrów byłem obszczekiwany, przez stado 15-30 psów. Jakoś bardzo je irytował biegnący człowiek. Podczas tego biegu minąłem grubo ponad 1000 bezpańskich psów!

20160203_134540  Ze względu na kiepską pogodę i niebezpieczeństwo jakie ze sobą niosła. Nie udało nam się wspiąć na wulkan Rinjani. Jest to największa atrakcja wyspy. Zwykle trekking zajmuje 3 dni, jednak przewodnicy obawiali się wspinaczki po mokrych skałach. Cóż może innym razem.

Kolejnym celem naszej podróży były wyspy Gili, leżące na zachód od Lomboku. Istnieją liczne połączenie promowe między tymi wyspami. Aby mieć bliżej do przeprawy i zobaczyć coś nowego przenieśliśmy się do miejscowości Sengiggi. Jest to uroczy kurorcik, ciekawa alternatywa dla Kuty. Również plaże w tej okolicy są inne, niż na południowym wybrzeżu. Nie dane nam było zwiedzić pobliskich rejonów, bo pogoda znów się popsuła. Zamiast tego udaliśmy się na wspaniały masaż stóp, który na Lomboku można mieć w niskiej cenie.

20160205_163252

Następnego dnia, pożegnaliśmy tę wyspę, obiecując sobie, że damy jej w przyszłości szansę, aby zrehabilitowała się za ten cały deszcz, który nam zafundowała.

Poniżej filmik i więcej zdjęć z Lomboku.

20160203_15191720160203_13473120160203_15220320160203_152942IMGP5409

IMGP5391IMGP5393IMGP540220160204_172833_000

20160205_162535

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *