Skip to content

Junnan: Lijiang i Wąwóz Skaczącego Tygrysa

Posted in Chiny, and Junnan

W Junnanie Chiny pokazały zupełnie inne oblicze. Choć Tybet był piękny, to wszechobecne zimno i liczne niedogodności sprawiały, że każdego dnia ”trzeba było walczyć”. Przy tybetańskich trudnościach, zrobienie czegokolwiek w Junnanie było pestką. Standardy zakwaterowania znacząco się poprawiły, ceny zaś spadły. Mogliśmy tankować moto bez wykłócania się o pozwolenie. Skończyły się wszechobecne kontrole policyjne. Zrobiło się ciepło, jedzenie było bardziej urozmaicone – już wcale nie chcieliśmy opuszczać tego specyficznego kraju. Mało tego, postanowiliśmy, że na pewno kiedyś musimy do niego wrócić, by odkryć inne miejsca.

Smaczku dopełniał fakt, że nie musieliśmy już trzymać się grupy. I gdy kamperowcy wraz z nowym (niczego nieświadomym przewodnikiem) opuścili parking hotelu, pomachaliśmy im na pożegnanie, postanawiając odłączyć się od wycieczki. Od teraz do granicy z Laosem miała być już nas tylko czwórka motocyklistów.

IMGP3882-2
Jedną z atrakcji regionu jest podziwianie zakola rzeki Jangcy. Wejście na taras widokowy kosztowało 200 juanów! (jakieś 120 zł). Widok tuż obok – darmowy.

Z pozostającego pod wpływem tybetańskiej kultury Shangri-La pojechaliśmy w stronę miasta Lijiang. Po drodze okazało się, że główna droga jest zamknięta, także z bliska mogliśmy podziwiać lokalny klejnot – górę Jadeitowego Smoka. Następnie udaliśmy się do Wąwozu Skaczącego Smoka (Tiger Leaping Gorge). Słoneczko przyjemnie świeciło, a my z radością pokonywaliśmy zakręty wzdłuż rzeki. Po jednej stronie pionowo w górę ciągnęły się skały, po drugiej w dole kilkaset metrów niżej leniwe płynęła rzeka. Od skrajów przepaści tylko czasem oddzielały nas betonowe klocki. Przejeżdżaliśmy też przez niewielkie strumyki, które przecinały nam drogę.

IMGP3902

IMGP3913

Kilka informacji o wąwozie: kanion ciągnie się przez 15 km na rzece Jangcy, a położony jest pomiędzy dwoma pięciotysięcznikami: Górą Haba i Śnieżną Górą Nefrytowego Smoka (Jade Dragon Snow Mountain). Maksymalnie osiąga prawie 4 tysiące metrów, dzięki czemu jest jednym z najgłębszych na świecie. Jego atrakcyjność została doceniona przez UNESCO. Swą nazwę zawdzięcza legendzie o uciekającym przed myśliwymi tygrysie, który przeskoczył rzekę w najwęższym punkcie, gdzie od skały do skały jest 25 metrów i uszedł wolno. Znajdują się tam ciekawe trasy trekkingowe, jednak nam nie dane było ich doświadczyć. W porze deszczowej rzeka zamienia się we wściekle przewalającą brunatno szarą masę, jednak w październiku wyglądała spokojnie tocząc błękitną wodę.

IMGP3892

IMGP3896Gdy dojechaliśmy do Lijiang zapadał zmrok. Znaleźliśmy niedrogi hotel tuż obok zabudowań starego miasta i ruszyliśmy na spacer. Miasto zostało zbudowane w XII wieku, budynki są drewniane i misternie rzeźbione. Pomiędzy zabudowaniami rozlokowano sieć kanałów i basenów. Zamieszkane jest przez ludność Naxi, która sprzedaje liczne wyroby swojej kultury w niewielkich sklepikach na Starym Mieście. Zlokalizowano tam również wiele kawiarni i restauracji. Niektóre sprzedają dość specyficzne produkty – olbrzymie ropuchy (ciągle żywe), czy prażone larwy. Sami skusiliśmy się na wiele specjałów.

IMGP3924

IMGP3969

IMGP3978

IMGP3979

W mieście tak nam się spodobało, że postanowiliśmy odpuścić następny wyznaczony punkt (Dali) na rzecz kolejnego dnia włóczenia się po wybrukowanych kamienną kostką i poprzecinanych mostami uroczych uliczkach Lijiang.

IMGP3952Następnie szybką autostradą udaliśmy się do największego miasta regionu – Kunmingu.

Poniżej więcej zdjęć z miasteczka

IMGP3937
Sklep z pamiątkami z Junnanu: do wyboru grzebienie z kości bądź kamienia. W okrągłych papierowych opakowaniach znajdują się różne gatunki i roczniki tutejszych herbat.
IMGP3938
Chińska myśl techniczna… IMGP3944 IMGP3922
IMGP3890
Ziołolecznictwo jest bardzo popularne. Różnego rodzaju korzonki, liście itp. sprzedawane są w specjalnych sklepach chińskiej medycyny, ale także na ulicy.
IMGP4005
Co robi ten chłopak? Kręci cukierasy!
IMGP4010
Chłopaki dorwali się do chińskiej wódki (obrzydliwa, niepijalna!) Można ją kupić i w takich baniakach.

IMGP3889

IMGP3919

IMGP3927

IMGP3928

IMGP3931

IMGP3948 IMGP3963

IMGP4001

I kilka fotek lokalnych przysmaków:

IMGP4008IMGP4007

IMGP3971

IMGP3976

IMGP3982IMGP3990 IMGP4013[październik 2015]

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *