Skip to content

Jezioro Issyk-Kul w Kirgistanie

Posted in Ciekawe drogi motocyklowe, and Kirgistan

Po wykonaniu serwisu oraz napraw, ruszyliśmy w kierunku jeziora Issyk Kul. Jest to największe jezioro w Kirgistanie – ma powierzchnię 6 236km² czyli jest większe od największego polskiego jeziora Śniardwy o 55 razy! Głębokość też robi wrażenie bo wynosi aż 270 metrów, gdzie najgłębsze polskie jezioro Hańcza ma 108 metrów. Oczywiście to nie te wymiary powodują, że jezioro jest tak znane, ale jego położenie. Akwen jest otoczony górami i stojąc na plaży, wpatrując się w błękitną wodę po drugiej stronie widać ośnieżone szczyty górskie, taki sam rewelacyjny widok ma się za plecami. Uwielbiam wodę, ale to połączenie błękitu jeziora oraz ośnieżonych szczytów sprawiło, że zakochałem się w tym miejscu. Będąc tam nie mogłem uwierzyć, że tak piękne miejsce naprawdę istnieje i w dodatku mam zaszczyt je odwiedzić.

DSC05143-2
W Kirgistanie wszelkie zwierzęta chodzą luzem. Owce, krowy i konie pasą się przy drogach nieskrępowane żadnymi łańcuchami, bez ogrodzenia. Przez drogę często pędzone są stada, lub tu i tam przebiega zabłąkane kopytne.
IMGP2427
Przystanek stylizowany na tradycyjną męską czapkę zwaną kałpak. W drodze do Bałykczy (nad Issyk Kul).

Latem północny brzeg jeziora jest oblegany przez kazachskich turystów, jest tam więc pełno możliwości noclegu, najłatwiej i najtaniej znaleźć kwaterę u mieszkańców wiosek rozproszonych wzdłuż wybrzeża. Na pierwszą noc zdecydowaliśmy się właśnie na taki nocleg w wiosce Czołpon-ata, bo ścigała nas burza, więc widoki na biwak były kiepskie. Następny dzień spędziliśmy na radosnej jeździe wzdłuż wybrzeża, zatrzymywaliśmy się często na zdjęcia i żeby podziwiać otaczającą nas przyrodę. Parę razy wypuściliśmy się w teren, miałem ochotę eksplorować każdą możliwą drogę, ale ta rozrywka nie bardzo podobała się Ani, no i mogła się skończyć awarią maszyny. A uszkodzenie motocykla, mając w perspektywie rychły wjazd do Chin nie wchodziło w grę..

IMGP2310-2 IMGP2326Kolejna noc była dla nas wyjątkowa, mieliśmy trzecią rocznicę ślubu, zdecydowaliśmy, że chcemy ją spędzić pod gwiazdami. Na miejsce biwaku wybraliśmy południowy brzeg jeziora, ponieważ droga prowadząca do brzegu była trudna pojechałem sam sprawdzić jak wygląda możliwość obozowania w tym miejscu. Zdecydowałem, że rozbijemy namiot na szerokiej piaszczystej plaży. Gdy chciałem zawrócić, to co brałem za piasek okazało się lekko przyschniętym błotem.. Mój motocykl poślizgnął się w brei i zaliczyłem swoją pierwszą samodzielną glebę na tym wyjeździe. Co gorsza zbierając się do kupy zauważyłem, że moja hańba miała świadków, w oddali siedziała rodzina, która właśnie kończyła swój piknik, wszyscy przyglądali mi się z zaciekawieniem..

IMGP2349Noc była piękna, a my cieszyliśmy swoim towarzystwem podziwiając gwiazdy i doskonale widoczną Drogę Mleczną. W nocy zrozumieliśmy jedną rzecz.. Mamy kiepskie śpiwory, zamarzniemy w Chinach! Potrzebowaliśmy cieplejszych „worków” bo zimno uniemożliwiało normalny sen. Wiedzieliśmy, że takie śpiwory można kupić w Biszkeku i postanowiliśmy po nie jechać nadkładając sporo kilometrów. Objechaliśmy jezioro dookoła, a potem udaliśmy się do stolicy Kirgistanu.

IMGP2383 IMGP2410 IMGP2415Będąc w mieście umówiliśmy się z Bartkiem i Laurą z vvagary.pl, że spotkamy się nad położonym w górach jeziorem Song-Kul. Wszystko wskazywało, że będzie to nasze ostatnie spotkanie więc bardzo nam zależało aby dojechać.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *