Skip to content

Czarnogóra – rafting na rzece Tara

Posted in Ciekawe drogi motocyklowe, Parki narodowe i rezerwaty, and Praktycznie

Po ciężkich zmaganiach z trasą przygraniczną, o której Łukasz pisał „slow-slow”, choć według mnie zasługiwała na miano drogi do piekła, znaleźliśmy się w Czarnogórze. Dojechaliśmy do pięknie położonego, na skarpie nad rzeką Tarą, kempingu (Tara Tours Camp – polecamy!), który zajmował się także organizacją raftingu. Obsługa ugościła nas bardzo miło pyszną kolacją. Po niej wycieńczeni padliśmy na śpiwory chcąc odespać ciężki dzień. Nie było to nam jednak dane – jako, że był to weekend to pracownicy urządzili sobie imprezkę, na którą początkowo nawet chcieliśmy się wkręcić, jednak zmęczenie wzięło górę. I choć pierwsze śpiewy brzmiały miło i radośnie, to później zamieniły się w wycie zarzynanych kotów i musiałam wpychać sobie papier toaletowy do uszu by zasnąć.

IMGP9907

Kolejnego dnia odbył się rafting, nasz pierwszy i na pewno nie ostatni. Wywalczyłam sobie miejsce na przodzie pontonu i był to strzał w dziesiątkę! Wiry, progi, kamloty i skały, rozbryzgi wody, podskoki – spływ rwącą górską rzeką to świetna sprawa. Stan wody w lecie jest jednak niski, dlatego zwolennikom adrenaliny polecamy bardziej wiosnę. Podczas spokojnych odcinków, można było podziwiać piękne widoki dookoła.

DSC00438

DSC00377

DSC00502

Kanion rzeki Tara jest uważany za najgłębszy w Europie. Ściany skalne wznoszą się na ponad kilometr. Woda w rzece ma cudowny błekitno-lazurowy kolor, jest czyściutka i nadaje się do picia. Jest też, jak to górskie potoki, lodowata, czego doświadczyliśmy kąpiąc się pod wodospadem.

DSC00489
Zimna!!!

Rankami Łukasz lubi pobiegać i poznać najbliższe tereny na własną rękę. Często odkrywa wtedy piękne miejsca. Nie inaczej było i tym razem – znalazł nam cudowny tajemniczy zakątek, gdzie przespacerowaliśmy się po południu i w dzikiej głuszy, by w pełni zjednoczyć się z naturą kąpaliśmy na waleta 😉

IMGP9911

IMGP9915

W dzień wyjazdu okazało się, że część mocowania kufra na Wilku się zepsuła. Syn właściciela kempingu pomagał Łukaszowi uporać się z usterką. Co zabawne, sam właściciel również miał GS-a, wersję Dakar, i koniecznie musiał usiąść na naszych by porównać moto. Łukasz zrewanżował się tym samym – tak faceci i ich zabawki.

IMGP9918

Następnie ruszyliśmy w dalszą drogę do Parku Narodowego Durmitor. Dojeżdża się tam pięknie wijącą się trasą, między górami, a rzeką. Przejeżdża przez niezliczoną ilość tuneli wydrążonych w skałach. Liczne zakręty nad przepaściami dostarczają wielu wrażeń początkującej motocyklistce. Za każdym kolejnym wirażem pojawiały się coraz to lepsze widoki, że kopara opadała. Myśleliśmy, że po takich doznaniach nic nie zrobi na nas większego wrażenia… i wtedy trafiliśmy do Durmitoru.

DSC00535

IMGP9922

DSC00550

IMGP9937Praktyczne informacje:

Koszt raftingu w Tara Tour to 25 euro/os, wykupując go na kempingu nocleg dla namiotów jest gratis (normalnie 5 euro). Na terenie ośrodka znajdują się też chatki, które można wynająć za 8 euro/os – mieszczą dwa łóżka.

Trasa przez Czarnogórę

One Comment

  1. Ale Wam zazdroszczę! Możliwe, że my ruszymy jeszcze tego lata na dwóch kołach do Rumunii! 🙂

    19 lipca 2015
    |Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *