Skip to content

Nasze zwierzaki

Posted in Przygotowania

Dużo czasu zajęło nam wybranie motocykli, którymi będziemy podróżować. W grę wchodziły trzy modele Honda Translap, Suzuki DL650 V-Stom i BMW F650 GS. Honda odpadła ze względu na silnik posiadający gaźnik. Suzuki odpadło ze względu na małą podaż ciekawych egzemplarzy w okresie, kiedy szukaliśmy motocykla. A wszystkie opinie i artykuły w prasie i na forach zachwalały GS’a. A wiec jedziemy na BMW!

Zdecydowaliśmy, że każde z nas chce jechać na własnym motocyklu – nikt nie chciał jechać jako pasażer! Nie do końca była to przemyślana decyzja bowiem, dwa motocykle to dwa pojazdy i wszystkie opłaty, pozwolenia, kaucje i podatki trzeba płacić podwójnie… Część krajów i przepisów prawnych nie rozróżnia motocykla od samochodu, więc opłaty za dwa motocykle są dokładnie takie same jak za dwa samochody. Do „przyjaznych” dla motocykli krajów należą Chiny, gdzie za przejazd dwoma motocyklami zażądano od nas 14 tys dol… (za jeden motocykl było by tylko 7 tys.) ominęliśmy Chiny.

W styczniu 2015 staliśmy się właścicielami dwóch BMW F650 GS  z 2002 roku i 2003 roku. Motocykl Łukasza został kupiony w komisie, sprowadzony z Belgii, szary otrzymał imię „Wilk”. Motocykl Ani został zakupiony od osoby prywatnej, żółty, nazwała go „Szerszeń”. Osobą sprzedającą Szerszenia okazał się egzaminator z ośrodka WORD w Poznaniu, u którego Łukasz zdawał egzamin, podczas oględzin cały czas powtarzał: ” Ja Pana chyba znam…” Serdecznie pozdrawiamy!

Nasze rumaki mają przejechane około 40.000 km, dysponują silnikiem jednocylindrowym o mocy 50 KM, ważą ok 200 kg, zbiornik paliwa mieści 17 litrów, przy spokojnej jeździe powinny zużywać ok 4 l paliwa na 100 km, ale czas zweryfikuje te dane… Więcej informacji o maszynach można znaleźć na genialnym forum www.f650gs.pl

Przeglądając forum i konsultując się z mechanikiem sporządziliśmy listę rzeczy, które trzeba sprawdzić, wyregulować, wymienić. Lista okazała się długa, a części okazały się drogie. Motocykle dostały nowe opony (Metzeler Tourance), sprzęgła, napędy, klocki hamulcowe i tarcze, łożyska ramy, linki w metalowym oplocie, filtry (mokry filtr powietrza), rozrząd, świecę itp. Wymienione zostały również uszczelki zawieszenia, skasowane luzy zaworowe, a całość solidnie nasmarowana. Zamówione zostały również gmole do obu maszyn, do Szerszenia dodatkowo stelaż pod sakwy. Wilka kupiliśmy razem z oryginalnymi kuframi BMW.

5 komentarzy

  1. Olo
    Olo

    „Honda odpadła ze względu na silnik posiadający gaźnik”

    w takiej trasie to chyba zaleta, a nie wada?
    powodzenia!

    12 czerwca 2015
    |Reply
    • Łukasz
      Łukasz

      „w takiej trasie to chyba zaleta, a nie wada?” To zależy, opinie są bardzo podzielone. Akurat w Hondzie problemem dla nas było również stosunkowo wysokie spalanie. Gaźniki mają swoje wady, dlatego się od nich odchodzi- mi mechanicy z którymi dyskutowałem o tym wyborze odradzali gaźnik. Ale dla kogoś kto jest oblatany w tym temacie to mogłaby być lepsza opcja, tak jak dla naszych znajomych z vvagary.pl. Bartek który umie rozebrać i złożyć gaźnik z zamkniętymi oczami wybrał dwa moto z tym układem zasilania.
      Co zatem stanie się gdy przytrafi nam się potężna awaria daleko od cywilizacji? Będziemy improwizować:) Tak naprawdę to mam nadzieję ze niemiecka inżynieria nas nie zawiedzie. Ale gdyby jednak awaria nastąpiła- to zaopatrzyliśmy się w urządzenie diagnostyczne GS 911, które pozwala przetestować i diagnozować min układ zasilania. Wtedy przynajmniej wiadomo co nie działa:)

      12 czerwca 2015
      |Reply
  2. Hmm… Autor dobrze to przemyślał?

    30 maja 2015
    |Reply
  3. Jak wyglądała sprawa Chinami?
    Dobrze kojarzę, że trzeba przez jakiegos pośrednik załatwiać papirologię i dają tymczasowe prawko na miesiąc?
    Cena zaporowa i moocno ‚z dupy’!
    dzieki a info,
    pzdr

    9 kwietnia 2015
    |Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *